Alkomat kojarzy się przede wszystkim z pracą policjanta z drogówki. Popularyzacja technologicznych gadżetów sprawiła jednak, że profesjonalne urządzenia stały się coraz tańsze i zaczęły zaglądać do domów kierowców. Czy alkomat do prywatnego użytku jest tak samo precyzyjny jak policyjna aparatura i na ile podawane przez niego wyniki są miarodajne? Postanowiliśmy to sprawdzić.

 

Przestępstwa związane z jazdą pod wpływem alkoholu są szczególnie ścigane. Kierowca przyłapany na kierowaniu pojazdem mechanicznym z promilami we krwi może liczyć nie tylko na sowity mandat, ale przede wszystkim utratę prawa jazdy i karę pozbawienia wolności. Jak ustrzec się konsekwencji? Najbardziej intuicyjna metoda jest prosta. Najlepiej nie wsiadać za kierownicę do momentu, w którym nie ma się stuprocentowej pewności, że alkohol przestał działać na organizm. Jak stuprocentową pewność uzyskać? W tym celu koniecznie trzeba zbadać się alkomatem.

Jeszcze dekadę temu domowa wersja alkomatu kojarzyła się z bardzo wysokim wydatkiem. Dziś to już nie do końca prawda. Rynek tego typu urządzeń stał się dużo szerszy, a to wpłynęło na obniżenie cen. W sklepach motoryzacyjnych za najtańszy model alkomatu należy zapłacić teraz nieco ponad 110 złotych. Urządzenia dobrej klasy są wyceniane na kwoty oscylujące między 200 a 400 złotych. Ile kosztują najdroższe alkomaty przeznaczone do domowego użytku? Ich ceny potrafią dochodzić nawet do blisko 1600 złotych.

 

Sprawdź dostępne modele alkomatów

 

Alkomat – półprzewodnikowy czy elektrochemiczny?

Na rynku alkomatów do domowego użytku spotykane są urządzenia oparte o dwie zasady działania. Pierwszą jest półprzewodnikowa. To mniej dokładna metoda pomiaru, w której sensor przez pomyłkę może zareagować na inne czynniki znajdujące się w pożywieniu, a w tym na płyn do płukania ust czy gumę do żucia. Jak duże jest prawdopodobieństwo wystąpienia błędu pomiaru? Producenci urządzeń oceniają, że wahanie nieprecyzyjności wyniku może wynieść nawet 20 proc. Druga i dokładniejsza metoda jest nazywana elektrochemiczną. W tym przypadku sensor wyszukuje w powietrzu tylko i wyłącznie molekuły alkoholu. W ten sposób jest w stanie podać wynik stężenia alkoholu z dokładnością do setnych części i ma niewielki margines błędu.

alkomaty, promiler al9000p, promiler
Fot. Materiały Promiler

Na jakiej zasadzie działają domowe alkomaty? Praktycznie na takiej samej jak urządzenia stosowane przez policję. Ich właściciel przez specjalny, plastikowy ustnik musi wdmuchiwać przez określony czas powietrze do ich wnętrza. Analizator bada jego skład, wyłapuje w nim alkohol i informuje o jego stężeniu za pośrednictwem monochromatycznego wyświetlacza. Różnica między alkomatami domowymi i policyjnymi rozbija się m.in. w dużej mierze o rozmiar urządzeń. Precyzja wskazywania wyników powinna być podobna.

Oczywiście miarodajność pomiarów w alkomacie do użytku prywatnego nie jest czymś danym z góry. Aby została ona zachowana, kierowca musi stosować się do kilku niezwykle kluczowych zasad. Pierwsza dotyczy prawidłowej kalibracji urządzenia. Zaleca się aby procedurę powtarzać średnio co 100 do nawet 500 pomiarów, nie rzadziej jednak niż raz na 6 miesięcy. Ostateczną informację o interwale przeprowadzania kalibracji można znaleźć w instrukcji obsługi urządzenia.

 

Kalibracja to podstawa poprawnego działania

Kalibracja to nic innego jak przywrócenie urządzeniu danych dotyczących pomiarów wzorcowych. W jaki sposób? Alkomat należy wprowadzić w tryb serwisowy, a następnie podawać mu próbki o stałym stężeniu alkoholu. W ten sposób czujnik jest na nowo uczony prawidłowej reakcji na określoną przez producenta ilość “procentów” w wydychanym powietrzu. Niestety procesu w sposób profesjonalny nie da się wykonać w warunkach domowych. Kalibracją zajmują się zazwyczaj serwisy dysponujące odpowiednim sprzętem. Ile kosztuje kalibracja wykonana przez specjalistę? Cena usługi może być zróżnicowana. Zazwyczaj waha się jednak w przedziale między 50 a 110 złotych.

Czy opłata za kalibrację jest wysoka? To tak naprawdę zależy od urządzenia. W sytuacji, w której kierowca kupił alkomat za 100 złotych i za kolejne 50 złotych ma wykonać kalibrację, kwotę spokojnie można uznać za znaczącą. Przełożenie tego samego kosztu na alkomaty warte dwu-, trzy- czy czterokrotnie więcej sprawia, że suma na poziomie 50 złotych zaczyna tracić na znaczeniu.

 

Sprawdź dostępne modele alkomatów

 

Druga z kluczowych zasad dotyczy czasu, który upłynął od wypicia alkoholu. Producenci przenośnych alkomatów zalecają przeprowadzanie badania w sytuacji, w której od ostatniej dawki przyjętych “procentów” upłynął co najmniej kwadrans. Optymalnie żeby było to nawet pół godziny. Poza tym warto uprzednio przepłukać jamę ustną wodą. Czemu ma to znaczenie? Po części z uwagi na miarodajność pomiaru. Badanie przeprowadzone zaraz po dopiciu drinka może wykazać mało realny wynik. Po części odstęp czasowy jest konieczny z uwagi na dobro urządzenia. Po wypiciu alkoholu w wydychanym powietrzu znajduje się znaczna jego ilość. A ta może uszkodzić sensor zamontowany w alkomacie.

alkomaty, promiler al9000, promiler al-9000, promiler
Fot. Materiały Promiler

 

Alkomat przechowuj raczej w domu…

Trzecia zasada higieny korzystania z urządzenia do pomiaru stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu dotyczy miejsca przechowywania. Teoretycznie nie wymaga ono żadnych specjalnych warunków. Praktycznie lepiej nie trzymać go np. w schowku w samochodzie. A decyduje o tym zmienność warunków, które mogą niekorzystnie wpłynąć na trwałość zawartych pod obudową urządzenia obwodów elektronicznych. Jesienią alkomat będzie poddawany działaniu wilgoci, zimą mrozu, a latem bardzo wysokiej temperatury.

Domowy alkomat jest urządzeniem, które może ustrzec kierowcę przed poważnymi konsekwencjami prawnymi. Bo czasami bywa bowiem tak, że działania alkoholu już się nie czuje, ale nadal krąży on w wydychanym powietrzu. Każdy dodatni pomiar urządzenia powinien być alarmujący i powinien sprawić, że prowadzący nie zdecyduje się na podróż autem. Oczywiście alkomaty mają też swoje wymagania. A w tym potrzebują regularnego “serwisu”. To jednak właściwie drobna niedogodność, która przy całej serii ich zalet z pewnością traci na znaczeniu.