Sensacja na polskim rynku motoryzacyjnym! Jak udało się ustalić Motointegratorowi w najbliższych tygodniach zadebiutuje w naszym kraju elektryczna wersja Poloneza. E-Polonez to efekt współpracy FSO z chińskim koncernem Sông Vàng Electric (SVE), która rozpoczęła się ponad 3 lata temu.

Motointegratorowi udało się w tej sprawie porozmawiać z pragnącym zachować anonimowość przedstawicielem chińskiej spółki.

Motointegrator (MI): Jak zaczęła się współpraca Państwa firmy z FSO?

Początkowo FSO było przekonane, że to kiepski żart. W efekcie w ogóle nie chciano z nami rozmawiać. Dopiero po jakimś czasie udało nam się ich przekonać do tego, aby zacząć rozmowy o projekcie E-Poloneza.

MI: Dlaczego akurat Polonez? To auto Polakom doskonale znane, ale już nie najnowsze…

Po pierwsze zdecydowaliśmy się bazować na nadwoziu Poloneza w wersji Plus z 1997 roku. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że nie jest ono tak opływowe, jak karoserie współczesnych modeli i w efekcie obniży nieco zasięg auta na jednym ładowaniu, ale to zabieg celowy. Udało się dzięki temu obniżyć koszt produkcji. Nie musieliśmy inwestować dużym sum w proces projektowy, co przełoży się na atrakcyjną cenę zakupu auta.

Co więcej, obserwujemy obecnie coraz silniejszy trend powrotu do produktów retro. Auta nie są tu żadnym wyjątkiem. Jesteśmy przekonani, że E-Polonez jako połączenie nowoczesnej technologii auta elektrycznego z uznanym i rozpoznawalnym, klasycznym już dzisiaj nadwoziem będzie receptą na rynkowy sukces.

MI: Czy może Pan zdradzić podstawowe parametry, jakie zaoferuje auto?

W środku Poloneza znajdzie się silnik elektryczny o mocy 240 kW. Baterie zainstalowane w pojeździe pozwolą na przejechanie nim w trybie „eko” ok. 120 km na jednym ładowaniu. Sprint do setki zajmie 11,8 s.

MI: Co z wyposażeniem auta? Czy będzie ono takie samo jak w klasycznym Polonezie Caro Plus?

Tutaj również nastąpią zmiany. Od premiery Caro Plus minęło już niemal 20 lat i klienci mają już obecnie zupełnie inne wymagania co do aut. To zresztą całkowicie naturalne i zrozumiałe. W E-Polonezie w standardowej wersji wyposażenia znajdziemy: 4 poduszki powietrzne, automatyczną klimatyzację, komputer pokładowy z 7-calowym ekranem multimedialnym oraz czujniki parkowania. W pakiecie Plus znalazł się z kolei asystent pasa rucha i system zapobiegający kolizjom w ruchu miejskim (do 60 km/h).

MI: Czy zdradzi Pan cenę e-Poloneza?

Na tą chwilę nie mogę jeszcze operować konkretnymi liczbami, ale jestem przekonany, że w chwili debiutu będzie to najtańsze w pełni elektryczne 5-osobowe auto segmentu C na polskim rynku. Cena zakupu będzie porównywalna z kosztem nabycia konkurencyjnych modeli aut klasy kompaktowej w standardowej wersji wyposażenia.

MI: Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję.

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Email to someone